|
W ratowanie bezdomnych kotów wkładamy wiele czasu, czasem sporo pieniędzy, ale
przede wszystkim nasze serca. Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że dla naszych podopiecznych
szukamy jak najlepszych domów, takich, gdzie będą rozpieszczani przez całe swoje kocie życie.
Dlatego, zanim zdecydujesz się na adopcję kota, odpowiedz sobie na kilka pytań:
- czy na pewno chcesz i możesz mieć w domu zwierzę?
- czy na pewno kot jest zwierzakiem dla Ciebie? a może królik, chomik lub pies?
- czy zdajesz sobie sprawę, że kot przeciętnie żyje kilkanaście lat, ale pod dobrą opieką zdrowy kot może dożyć dwudziestukilku, ba, nawet trzydziestu(!) lat?
- czy zdajesz sobie sprawę z obowiązków, jakie Cię czekają? czy w Twoim budżecie znajdzie się kwota na comiesięczne wydatki (karma, żwirek) i na niespodziewane wypadki (choroba i wizyta u weterynarza, zabieg)?
- czy wszyscy domownicy zgadzają się na przygarnięcie zwierzaka? czy nikt w domu nie ma problemów z alergią?
- czy masz komu powierzyć opiekę nad kotem w czasie wakacji?
Po przeczytaniu tych pytań myślisz pewnie, że chcemy Cię odstraszyć ;) Wcale nie! Większość problemów jest rozwiązywalna:
comiesięczne wydatki na utrzymanie jednego kota nie są wielkie, a kwoty na nagłe wypadki można sobie systematycznie odkładać do "kociej skarbonki"; w wielu przypadkach z alergią można sobie poradzić, ważne, by znaleźć dobrego i jednocześnie przyjaznego zwierzętom lekarza; w wakacje można zwierzaka powierzyć komuś z rodziny lub znaleźć mu dochodzącą opiekę, niektóre koty można też zabierać ze sobą (to już zależy od charakteru naszego pupila i tego, jak znosi podróże). Nie taki diabeł straszny, jak go malują ;) Ale ważne jest, by o wszystkich aspektach posiadania w domu kota pomyśleć, zanim się przygarnie zwierzaka.
Aby móc się przygotować, zamiast potem w panice rwać włosy z głowy, bo "jutro wyjazd, bilety czekają, a ja nie mam co zrobić z Mruczkiem".
Gdy już zdecydujesz się przygarnąć kota, musisz przygotować się na jego przyjęcie. Powinieneś między innymi:
- dowiedzieć się, jakie są dobre karmy dla kotów i gdzie możesz je łatwo kupić; warto pamiętać, że sklepy internetowe mają na ogół najszerszą ofertę i są dostępne w każdym zakątku, w którym tylko jest internet ;)
- znaleźć dobrego weterynarza w swojej okolicy;
- kupić niezbędną kocią wyprawkę (kuweta, żwirek, miseczki, zabawki, drapak);
- zabezpieczyć miejsca potencjalnie niebezpieczne w domu, ze szczególnym uwzględnieniem okien i balkonów oraz trujących roślin.
O co chodzi z tymi roślinami?
Koty, zwłaszcza młode, jak małe dzieci, wezmą do mordki wszystko. Większość z nich ze szczególnym upodobaniem będzie podgryzała właśnie rośliny!
I nie jest prawdą, że koty "instynktownie wiedzą", co jest trujące. Wiele pięknych i popularnych kwiatów ozdobnych jest dla nich śmiertelną trucizną, przed sprowadzeniem kota do domu trzeba takie rośliny usunąć z jego zasięgu (najbezpieczniej jest po prostu usunąć je z domu całkowicie).
O co chodzi z oknami? Przecież kot nie wypadnie, prawda?
Nieprawda. Kot może wypaść lub wyskoczyć (n.p. w pogoni za przelatującym ptakiem) z okna lub balkonu. I wcale nie musi spaść na cztery łapy.
Mechanizm kociego upadku jest bardzo złożony, wiele czynników może wpłynąć na to, że kot jednak NIE spadnie bezpiecznie. A wtedy skutki są fatalne -
obrażenia wewnętrzne, połamane kości, paraliż. Po czymś takim leczenie jest długie i kosztowne, a cierpienia kota - ogromne. Chyba nikt nie chce
tego dla swojego pupila?
A ja mieszkam w domku i mój kot może swobodnie wychodzić.
Czy na pewno? Czy w Twojej okolicy nie ma żadnej ruchliwej ulicy? Ani jednego agresywnego psa? Wszyscy Twoi sąsiedzi kochają zwierzęta i nikt nie
zrobi krzywdy Twojemu kotu? Twój kot nie będzie miał okazji zarazić się chorobami zakaźnymi od kotów wolnożyjących?
Bardzo niewiele jest miejsc, w których kot względnie bezpiecznie może wychodzić na swobodne spacery. Dlatego z zasady nie oddajemy kotów
do domów wychodzących. Bywają wyjątki, koty, które już kiedyś wychodziły, bądź urodziły się i dorosły na wolności. Ale nawet dla takich kotów
szukamy domów w bardzo spokojnej okolicy, pod miastem, zdala od głównych dróg.
Aby zapewnić naszym kotom jak najlepsze domy, prosimy nowych opiekunów o zapoznanie się i podpisanie umowy adopcyjnej. Umowy te różnią się
nieco od siebie w przypadku konkretnych kotów - każdy kot jest specyficzny i ma swoje potrzeby - ale ogólne postanowienia takiej umowy sprowadzają się do następujących punktów:
- bierzemy na siebie odpowiedzialność za to, co uratowałyśmy; jeśli nowi opiekunowie kota z jakichś przyczyn muszą go oddać, czynią to w porozumieniu z osobą, od której kota adoptowały, bądź też oddają kota tej osobie; niedopuszczalne jest oddanie kota do schroniska
- nowy opiekun zobowiązuje się do racjonalnej opieki nad kotem, tzn. dobrego żywienia i zapewnienia właściwej opieki weterynaryjnej
- poza przypadkami szczególnymi obowiązuje zasada, że kot jest niewychodzący, tzn. nie ma możliwości samodzielnego swobodnego wychodzenia z domu/mieszkania (spacery w szeleczkach - czemu nie, jeśli kotu się to podoba? ;) )
- kot jest oddawany już wykastrowany lub opiekun zobowiązuje się do kastracji - walczymy z nadpopulacją kotów i rozmnażanie kotów poza zarejestrowanymi hodowlami kotów rasowych uważamy za niedopuszczalne; kastracja jest w tym wypadku niezbędna ze względu na zdrowie kota - antykoncepcja hormonalna lub kompletny brak antykoncepcji prowadzą w późniejszym wieku do chorób u kotek; niewykastrowane kocury są uciążliwe dla otoczenia ze względu na intensywny zapach moczu
- opiekun zobowiązuje się do zabezpieczenia okien i/lub balkonu w taki sposób, aby kot nie miał możliwości wypadnięcia
W sprawie adopcji konkrentych kotów należy się kontaktować z osobami, których dane są umieszczone w ogłoszeniu. Jeśli szukasz więcej informacji
o opiece nad kotem, polecamy internetowe forum miłośników kotów: forum.miau.pl. W szczególności
należy zapoznać się z wątkiem "KOCIE ABC, czyli to co Kociarz wiedzieć powinien" na podforum "Koty".
|